Ry23 – Stopwars Lyrics

[Refren: scratch x2]
[Zwrotka 1]
Mija rok mija drugi, rośnie brzuch rosną długi
Bo tutaj jest jak jest tak jak nawinął Kukiz
Tutaj nawet ludzi kupisz jeśli masz czym płacić
Grasz va bank, możesz wyjść z gry bez gaci
Biedni, bogaci spoglądają w to samo niebo
Dopóki ponury żniwiarz nie przykryje ich glebą
Dopóki oddychają, póki życie trwa
Będą takimi samymi ludźmi jak Ty i ja
Może się mylę, co drugi byleby zdobyć skille
Byłby jak killer, w plecy wbiłby Ci sztylet
Masz w jedną stronę bilet, ten pociąg to Twoje życie
Od Ciebie zależy czy będziesz na szczycie
Rodzice od dziecka uczą nas jak żyć w zgodzie
Lecz nikt nas nie uczy jak żyć, gdy niezgoda w narodzie
Wołania Ziemi o pomoc słyszą nawet głusi
Joda mówi: pokój czynić musisz
[Refren: scratch x2]
[Zwrotka 2]
Złóż broń, finalnie możesz sam od niej polec
Ziom słowa jak cios też mogą zaboleć
Coco jambo i do przodu jak mówił Bolec
Zło przylega do nas jak do podeszwy psi stolec
Koniec jest chyba blisko, mówią o tym znaki
Fontanny ognia i żelazne ptaki
Bo styl taki mają chłopaki, co rządzą światem
Mówią o pokoju tocząc armatę
Na Twoją chatę spada bomba pozytywnej siły
Wnika w serca przez żyły, by mocniej wiły
Świat okryły chmury złych wieści
Bat trzeba połamać fanom tej rzeźni
Pierwsi będą ostatni, ostatni pierwsi chyba
Choć często niewinni kończą w dybach
Świat w atomowych grzybach straszą nas co roku
… Pokój! [Refren: scratch x2]

Ten Typ Mes – Kule Z Bukszpanu Lyrics

hmm.. siorbać
O.S.T.R.y zrobił album z takiej rany – congrats
No i nadszedł przechodzień, od tego jest by nadejść
Zadzwonił mu po taxi i pojechał do Mother
Mamo, mówi, eeeee coś czuję, że stygnę
Ona na to w stylu: z jednym płucem? To lepiej wznieś toast
By nie wpadła mu płytka w mózg, płytka w mózg
Hej
Ty
Widzisz tego typka tu? To lepiej wznieś toast
Aż zakwitnie na tynkach bluszcz, na tynkach bluszcz
Za jego
Duży ogród
I kule z bukszpanu Mes medium
Debiut na winylu, a nie start z massmediów
Pewne jak to, że prababcia urodzona w Wiedniu
Pewne, że jak gra, bilet masz w przededniu
Fani rozumieją go jak brata
Jego bio z emocjami ludzi się splata
Nie reżyserował go Jan Klata
Od małego sam chciał trafić na plakat
Naiwny styl, przedziwny szczyl
Dla dziewczyn był za chudy
Oczy im raczej ktoś agresywny szklił
Lecz miał słów moc i pióro dość lekkie
Na osobisty stawiał urok, konkretnie
Czuły, że ich wdzięki go rozczulą kompletnie
I grały z nim w “kto tu będzie górą, kto pęknie”
Jesus, ile on się nastresował przez nie
I na randkę szedł jak kulawy na bieżnię
A potem w łóżku te obawy, że sczeźnie=
Czy jak nogą wierzgnie wygląda mężnie? nie dziwne
I jedzie już sygnał, dyżur, znów Ostry
Doktor: za życiem byś pan spalił wszystkie mosty
Może nie w te słowa, ale przekaz miał prosty
Godzinę byś pan czekał, potem trumna z sosny
Z jodły, dębu, stali z mahoniem? Do czasu, tuż po liceum trafił Izę
Powiedziała “pracuj równo, nie jak Diiiesel”
Odsunęła na bok te zbędne schizy
I cięli się stylowo jakby szkolił fryzjer
[Refren]
Hej
Ty
Widzisz tego typka tu? A dziś uśmiechnięty cygaro pali, z tytoniem
Jak to cygaro; ni to pachnie, śmierdzi
A o innych bliznach se posłuchaj „witaj śmierci”
[Refren]
Hej
Ty
Widzisz tego typka tu? To lepiej wznieś toast
By nie wpadła mu płytka w mózg, płytka w mózg
Hej
Ty
Widzisz tego typka tu? [Zwrotka 1]
Młody Mes, stary Mes? To lepiej wznieś toast
Aż zakwitnie na tynkach bluszcz, na tynkach bluszcz
Za jego
Duży ogród
I kule z bukszpanu
[Zwrotka 2]
Pewnego popołudnia rozpili flaszkę
Świętował maturę ziomek w czapce z daszkiem
Najba level: tak aż któryś z nich zaśnie
Obok szły psy, zakończyły igraszkę
Wpierdol taki, że aż spadło płuco, odma
Transport nie dojeżdżał, myślał, życie odda
Trzeba w płuco rurę wbić, ffffffff!

Long John Baldry – Spanish Harlem Lyrics

There is a rose in Spanish Harlem
A red rose up in Spanish Harlem
It is a special one, it’s never seen the sun
It only comes out when the moon is on the run
And all the stars are gleaming
It’s growing in the street right up through the concrete
But soft and sweet and dreaming
There is a rose in Spanish Harlem
A red rose up in Spanish Harlem
With eyes as black as coal that look down in my soul
And starts a fire there and then I lose control
I have to beg your pardon
I’m going to pick that rose
And watch her as she grows in my garden
I’m going to pick that rose
And watch her as she grows in my garden
(There is a rose in Spanish Harlem)
La-la-la, la-la-la, la-la-la-la
(There is a rose in Spanish Harlem)
La-la-la, la-la-la, la-la-la-la
(There is a rose in Spanish Harlem)

Ten Typ Mes – Ot Tak Lyrics

[Intro]
Mówią, że wymagania mam wysokie
Cipka tak gładka że mógłbyś grać na niej w hokej
Masz trzy włosy pod nosem
Ja mam sny o takich, co nie potrzebują wcale Gilette Mach 3
Jak masz wszy, to masz na mnie zakaz
Znam lesby, które chętnie wpadną z tobą w ślimaka
Ja szukam klasy – niech to przylgnie do mnie
Głupia bitch, niech na mój widok lepiej milknie skromnie
Prowadzę rejestr, chociaż trochę się śmieję
Kiedy mówią, że Mes to player
Więc zamiast tworzyć mit rapowej przewózki
Nawinę historie gorzkie jak Gin Lubuski
[Break]
Aha
Odsłon część 1
Posłuchaj tego
[Zwrotka 1.]
Historia pierwsza z brzegu
Trafiłem do klubu, by rozwiązać taki rebus
Czy poznam dziś kobietę ze snów
Najebany Mes jest znów – sześć słów:
“Cześć! znam to
Lepsze historie, niż nie jeden alfons
[Zwrotka 2.]
Innym razem miałem dwie dziwki w jednym łóżku
Sześć piw szybkich jara mnie newschool
Młodsza idzie spać więc tworzę jedną parę
By rozdzielić jej uda, przydałby się lewarek
Ale, nawet panna twarda jak modrzew
Uparta zwykle mówi w końcu: “jak dobrze”
Sarkazm kiedy słyszę “Piotrek nie rusz”
Bo mam problem z wątrobą jak Prometeusz
Sporo piję, niepopularny pogląd
Ale kibicuję tym którzy się za mnie modlą
Zaraz, byliśmy przy pierwszych pchnięciach
Już prawie odleciała, mieszkam w chuj od Okęcia
Sąsiedzi zaczynają stukać w sufit
A ja nie kończę, prędzej dam się ukatrupić
Dziwne, miałem jaja jak piłki od golfa
Ale wiesz, to nie Viagra, to Polfa
Kończą się pomysły jadę na rekord
Więc wsadzam tej drugiej rękę w dekolt
Dostaję w łeb, budzę się jakoś przed świtem
Dziewczyn nie ma, (ale kac!) te sześć liter
Dominuje cały dzień, ale w nocy ding-dong
“kto tam?” – drę mordę jak Placido Domingo
To ta oburzona, że byłam chamskim samcem
Chciała się wkładać, ale nie przy koleżance
[Hook] Od razu zwróciłaś moją uwagę”
Mało oryginalne, wiem ale
Dziś jestem pierwszym, który mówi to szczerze
I nie jestem grubasem który pomylił imprezę
Akcję klasyfikuje jako wartką
Błysk w jej oku – widać ze lubi hardcore
Pytam ile ma wzrostu, bo siedzi przy barze na stołku
I widzę tylko jej zgrabny korpus
Ociąga się, ja mówię “weź wstań do mnie
Cały czas tylko tak siedzisz wygodnie”
Ona milczy a ja dalej:
“Chodź na spacer!” – cierpliwość tracę, ten cenny dar
I nagle widzę dwie kule oparte o bar
W końcu wypowiada do mnie ostatnie słowa
“Ja nie mogę chodzić, weź inną na browar”
Tylko wyjąłem cygaro, purpurowy dodałem: “miło się rozmawiało”
Miała takie oczy, że zbudowałbym jej lektykę
Ale wiedziałem, że przegrałem cały weekend
[Hook x2]
Ja robię ot tak to, co inni robią tylko w snach
A że nie zawsze wyjdzie, to prosty fakt
Ryzyko porażki?

Ry23 – 23 Zasady Lyrics

[Zwrotka 1]
Zasada pierwsza: mów tylko prawdę w wierszach
Lepsza szczera mała publika niż nieszczera szersza
Druga zasada: zapomnij o układach
Jeśli oni wypadną z obiegu Ty też wypadasz
Trzecia: dawaj do pieca, by podtrzymać ogień
I nie wyznawaj grzechów, o tym pogadasz z Bogiem
Zasada czwarta: nie licz na farta to Cię zamuli
Przyszłości nie zobaczysz w kartach ani w szklanej kuli
Piąta: musisz mieć jądra i serce na miejscu
I szukać wiatru w żaglach, póki nie ukończysz rejsu
Szósta: zamknij swe usta, gdy kłamstwa z nich płyną
I nie bądź świnią, nie oczerniaj ludzi swą kpiną
Siedem: sam jeden nie uratujesz tych wszystkich w potrzebie
Chcesz kogoś zmienić to zacznij od siebie
Ósma zasada to rada dla zagubionych
Serce jak kompas kieruje Was we właściwe strony
[Refren x2]
Są zasady, które są tylko po to, by je łamać
Zasady, które nas uczą ranić i kłamać
Ja mam swoje, z nimi do końca dni
Oto moje zasady, jest ich dwadzieścia trzy
[Zwrotka 2]
Zasada dziewiąta: nie daj rozstawiać się po kątach
Sam dobrze wiesz jak to wygląda
Dziesiąta: jak sonda namierzaj złowrogie statki
Bo w stu procentach ufać możesz tylko sercu matki
Jedenaście: jak po maśle suń zawsze do przodu
I przestrzegaj tych zasad jak Bushido Shogun
Dwanaście: nim dzień zaśnie zrób to co trzeba
Wykonaj swój plan zanim słońce zejdzie z nieba
Trzynaście: waśnie na bok, czyń pokój
Czternaście: szanuj swój dom, mieszkanie w bloku
Piętnaście, szesnaście: zawsze bądź ruch w przód
Siedemnaście, osiemnaście: innych doceniaj trud
Dziewiętnaście: możesz mieć to co chcesz
Jeśli dasz z siebie wszystko, oddalisz stres
Po dwudzieste, dwudzieste pierwsze, dwudzieste drugie i trzecie
Te kilka zasad pomogą żyć w tym świecie
[Refren x2]

Long John Baldry – Sunshine Of Your Love Lyrics

It’s getting near dawn
When lights close their tired eyes
I’ll soon be with you my love
To give you my dawn surprise
I’ll be with you darling soon
I’ll be with you when the stars start falling
I’ve been waiting so long
To be where I’m going
In the sunshine of your love
I’m with you my love
The light’s shining through on you
Yes, I’m with you my love
It’s the morning and just we two
I’ll stay with you darling now
I’ll stay with you till my seas are dried up
I’ve been waiting so long
To be where I’m going
In the sunshine of your love
I’m with you my love
The light’s shining through on you
Yes, I’m with you my love
It’s the morning and just we two
I’ll stay with you darling now
I’ll stay with you till my seas are dried up
I’ve been waiting so long
I’ve been waiting so long
I’ve been waiting so long
To be where I’m going
In the sunshine of your love

Long John Baldry – Cry Like A Baby Lyrics

Lord have mercy… When I think about the good love you gave me
I cry like a baby
Living without you is driving me crazy
I cry like a baby
I know now, that you’re not a plaything
Not a toy, or a puppet on a string
As I look back on a love so sweet now
I cry like a baby
Every road is a lonely street now
I cry like a baby
I know now that you’re not a plaything
Not a toy, nor a puppet on a string
Today we passed on the street, and you just walked on by
My heart just a fell to my feet
And once again, I began to cry
You know that I began to cry about you, baby! As I look back on a love so sweet now
I cry like a baby
Every road is a lonely street now
I cry like a baby
I know now that you’re not a plaything
Not a toy, nor a puppet on a string
You know that I gotta cry, baby
I’ve got to cry
I got to, got to cry a lot
Oh, yeah! Sha!

Roddy Ricch – Sak Passe Lyrics

[Intro]
Yeah, yeah, yeah, ah, ha (CashMoneyAP)
Yeah, yeah, uh, hey, hey
I feed the streets
I feed the streets, yeah
I feed the streets
Yeah, yeah, yeah, yeah (Joey Trife)
[Chorus]
We fed the streets, I had to flood it
Patek Phillipe, I wanna bus’ it
She f**k with me just ’cause I can buy that luggage
And now they recognize me when I’m out in public
Them Haitians f**k with me so they say “sak pase”
I’m in the Benz but I can’t wait to cop that Wraith
I came from nothing, nigga, I cannot be fake
I was hungry now try kitchen make my plate, aye
[Verse 1]
Go get a bag, lil’ nigga
Pop a couple tags, lil’ nigga
Hop out that Jag, lil’ nigga
f**k around and do the dash, lil’ nigga
I remember I was broke
I remember I was starving
We was selling that dope
Bagging front of them apartments
[Chorus]
We fed the streets, I had to flood it
Patek Phillipe, I wanna bus’ it
She f**k with me just ’cause I can buy that luggage
And now they recognize me when I’m out in public
Them Haitians f**k with me so they say “sak pase”
I’m in the Benz but I can’t wait to cop that Wraith
I came from nothing, nigga, I cannot be fake
I was hungry now try kitchen make my plate, aye
[Verse 2]
Lil’ shorty make it a theme song
She wanna f**k with my jeans on
Play with them ball like ping pong
Bust in her jaw I ain’t even know
I wanna f**k with my niggas
Then take my niggas to the top of the world
All my niggas foreign, when we pull up, skrrt
Light skin with a nice body looking like Nia Long
Private head with the private pussy looking like FlySavion
Rich sex, having rich sex on the nights we alone
Thing glowing in the mirror looking like a ice cream cone
[Chorus]
We fed the streets, I had to flood it
Patek Phillipe, I wanna bus’ it
She f**k with me just ’cause I can buy that luggage
And now they recognize me when I’m out in public
Them Haitians f**k with me so they say “sak pase”
I’m in the Benz but I can’t wait to cop that Wraith
I came from nothing, nigga, I cannot be fake
I was hungry now try kitchen make my plate, aye

Ten Typ Mes – Ride Lyrics

Teraz wiedzą i zostawiam to w rearview mirror
A w tle leci.. I myślę o Tobie najlepiej, … o sobie bynajmniej
Kryjemy warstwami zaufania tę z wątpliwości lasagnę
A w tle leci
[Bridge]
Happy Mondays, Kendrick, Trajby, Devin, Marvin
W tle polecą
Mayfield Curtis, Annie MAC, Paul Mc Cartney
[Refren] x4
Zrobimy sobie rajd
Na ride zabiorę Cię
[Zwrotka 2]
Mój przyjaciel jak Keith Moon młodszy kumpel jak Sid Vicious
Nie baczący na wstyd ćpun i faworyt tych złych bitches
Mógłbym nie myśleć o ich losach opalając se lewy łokieć
Ale widzę ich zmęczone nosy w każdej drogowej studzience mijanej bokiem
Mieli etos w prochach, dziś szyją preteksty, grubszy ścieg
Zostaliby kibicami Kamila Stocha bo podobno kocha ten sztuczny śnieg
Ej, też bywam biorcą, odrzućcie kamień
Ale częściej dawcą, więc może-wreszcie rolę zamień jeden z drugim
Potem same srebrne smugi fundujecie mamie ramię w ramię, zamiast ćpanie w sedes zgubić
Który raz mieliśmy z przekreśloną Warszawą we dwoje mijać drogowskaz
I znów szlachcic odjebał i bliscy z konwojem, Janina Ochojska
Czy nie wiedzą, że tracimy na nich nerwów kilo? [Bridge]
Happy Mondays, Kendrick, Trajby, Devin, Marvin
W tle polecą
Mayfield Curtis, Annie MAC, Paul Mc Cartney
[Refren]
Zrobimy sobie rajd
Na ride zabiorę Cię [Intro] x3
Zrobimy sobie ride
Na ride zabiore cię
[Zwrotka 1]
Enjoying freedom, pierdolić rygor
Zróbmy to wszystko, co dziadek mój by zrobił gdyby nie wkroczył nazioli idol
I nie rzępoli Dido, Dajdo, czegoś w C-minor
f**k give a we don’t
Widok
Nie na fiołki w Napoli, gnido, a na polskie łajno
Dość regionalnych piw, chcę regionalnych anty-win
Wybierasz jabola, choć stać cię na drogie, to ten absurdalny klin
Wybierasz Kłodzko, nie pytasz o zniżki na Barcelonę
A ja się arcy jarcam, płonę, czy przy Tobie będąc starcem skonam? A co jeśli któreś z nas lub z naszych bliskich choroba uczyni warzywem
I ile jest takich małych gwiazdek przy naszych imionach jakby
Last name brzmiało Provident?

Long John Baldry – Henry Hannah’s 42nd Street Parking Lot Lyrics

I went downtown on a sunny day
At the wheel of my brand new car
Then I tried to find a handy place to park
Where I wouldn’t have to walk too far
So, I drove around for half an hour
Just lookin’ for a likeless spot
Then I saw a sign sayin’
Henry Hannah’s 42nd Street Parking Lot
So, I drove right up and the man inside
Put his coffee down and checked me in
He had a dog blue shirt and a Panama hat
And a four-inch scar on his chin
He sent me out to the second floor
Where the air was still and hot
And I parked my car at
Henry Hannah’s 42nd Street Parking Lot
The engine stopped and I found myself
Lookin’ right down the barrel of a gun
A voice said “Hey boys don’t make a move
For thirty days I’m on the run
And I need your car and another suit
And all the money you got”
Well, it happened that way at
Henry Hannah’s 42nd Street Parking Lot
I got right out and I quickly saw
The four-inch scar on the chin
I said “You’re the man with the Panama hat
That kindly checked me in”
He said “That right and don’t regret
You’re the second guy who’s gonna get shot
On the second floor at
Henry Hannah’s 42nd Street Parking Lot”
Well, I gonna admit I was scared a bit
And I thought of my wife and my kids
So, you can put the blame on the coward in me
For doing what I finally did
I gave him my suit and the keys to the car
And all the dollar bills I got
Then I ran like hell from
Henry Hannah’s 42nd Street Parking Lot
Well, I drove downtown later on that day
In the back of a black police car
But, we couldn’t find Henry Hannah’s place
Or a man with a four-inch scar
Then, at last, the truth began to dawn on me
I’ve been the victim of a devious plot
Cause’ there’s no such place as
Henry Hannah’s 42nd Street Parking Lot
They took me home in my vest and short
A confused and a nervous man
Trying to think of a better excuse
My wife might understand
Well, I’ve lost my wife
And I’ve lost my job
And the rest is best forgot
You can blame it all on
Henry Hannah’s 42nd Street Parking Lot
So, if you drive downtown on a sunny day
When the air is still and hot…
Don’t park your car at
Henry Hannah’s 42nd Street Parking Lot
Cause the ain’t no such place, baby!

Ten Typ Mes – Intro Lyrics

To jest intro, a skoro to intro –
Mam na imię Piotrek, ale mówią na mnie Mes
Albo Ten Typ Mes! Czym innym mógłbym Was powitać jeśli nie taką szesnastką? Nagrywałem tę płytę pół roku, by dać hip-hop’owcom to
Na co czekali znacznie dłużej
Ludziom, którzy znają się na muzyce, ale hip-hop
Traktują jako sezonową ciekawostkę, by pokazać
Jak dojrzała może być to muzyka
Jednocześnie nie rezygnuję z jej bezkompromisowego stylu
Bo co jak co, ale hip-hop nie może stracić jaj, tak?! Słowo teraz jest na moich usługach
Prawdę mówiąc, gdyby nie ja, tonęłoby w długach
Zbyt długo oddawało się za darmo
Dlatego dziś pracuje dla mnie, razem ze swoją armią
Części mowy, zdania – moje myśli je karmią
W zamian ja mam surowiec, albo
Możesz powiedzieć, że to moje dziwki, pardon! Ale tak jest – jestem dla nich jak alfons! Możesz wejść w mój świat bosą nogą
I nie poranisz się o fałsz, bo mam osobowość
Niosąc z sobą pobożność osobliwie rozumianą
Ale szczerą, słowo dość! A tym, którzy o dobrej muzyce nie mają pojęcia
Mam zamiar przemycić jej trochę
Chociaż kontrole celne na granicy wartościowej muzyki
I showbiznesu są dość szczelne
Mi się to uda – wierzę w to i tak będzie! Typ Mes! Karcę je, gdy trzeba, nagradzam poniekąd
Niektóre z nich pieką, ale wszystkie otaczam opieką
Mam słabość do słów, jakby były kobietą
I dosłowna nagość znów czyni mnie poetą tu
Ta, poetą! Koniec pierdolenia

Long John Baldry – I Wish You Love Lyrics

Goodbye, no use leading with our chins
This is where our story ends
Never lovers, ever friends
Goodbye, let our hearts call it a day
But before you walk away
I sincerely want to say
I wish you bluebirds, in the spring
To give your heart, a song to sing
And then a kiss, but more than this
I wish you love
And in July, a lemonade
To cool you in some leafy glade
I wish you love but more than well
I wish you love
My breaking heart and i agree
That you and I could never be
So with my best, , my very best
You know i’ll set you free
I wish you shelter from the storm
A cozy fire to keep you warm
But most of all…
When snowflakes fall
I wish you love…

Ten Typ Mes – Zima Lyrics

Indoor dziwko! Na dworze pizda, na szyi szalik, różnica temperatur
I rumieńce i krwi streaming
Zimą chrypię od zimy, latem chrypię od klimy
Latem te chuje z wieżowców zapraszają do korpo’
Chłodzą bo pewnie z prezesów każdy tłustą jest orką
I każdy poci się tak, że ma mu wiać zimny, choćby cyklon (B)
Na dworze siedemnaście ledwie stopni, a w korpo już igloo (jest)
Nienawidzę zimno
Nie szanuję zimno
Zmraźlaka syndrom
Na Wyględów wjadę windą
I z ciepłem złapię synchro
Outdoor vs indoor? Rapy w kabinie – to jak studyjny prodiż
Drożdże, tam rosnę, tam możdżer, komin! Aaaa nie
Równie dobrze mógłbym włożyć dekiel na łeb
Poniżej zera tracę styl
Ta gruba skara uwłacza mi
Ten t-shirt w spodniach, jaki wstyd
Lecz to ochrona, jest zimno zbyt
Nerki przewiane jak New Orleans po Katrinie
Za każdym razem kiedy chcę, zaimponować dziewczynie
Lewe jajo mrożone, ostrzegałem Cię
Normalnie topi się jak wielkanocne, a zimne jak faberge
Kiedy wyjmę kutasa z chłodziarki
Nie będę tęsknił za tą porą trudną
Dopóki wiosna trawniki i parki
Nie wzbogaci o roztopione gówno
Taa wtedy zatęsknię za sylwestrem
Ale jedyny mróz jaki cenię ma singiel z moim tekstem
[Refren: Ten Typ Mes & Głośny]
Młoda chodź, ogrzej
Chodź, ogrzej się
[Zwrotka 2]
Zima zimmy ya, zimmy yay, zimmy ja już
Grzeję się tym bitem i jakimś filmem, Jimmy Jarmush
Wszedłem wczoraj do klubu, spocony tak, że ratuj! [Zwrotka 1]
Polacy tak brzydko jak zimą wyglądają jeszcze na weselach
Ja robię ten bit zimą, myślami siedzę na Seszelach
“tak chujowo wyglądasz w czapkach”
Powiedziała mi kiedyś panna
Z plemienia czapek outkast, rr! [Refren]
Młoda chodź, ogrzej
Chodź, ogrzej się
[Zwrotka 3]
Wchodzę na terapię – to ogrzej gabinet
Jedziemy grać gdzieś? – topimy turbinę
Pod kołdrą z lubą – niech nie wieje mi w udo
Sala kinowa – ja w szaliku, bo klimę dokręcili śrubą
Idę na miasto – to zawsze w kufajce
Ta, teraz to ciepło, a w nocy jak zmarznę? Trauma
Myślałem, że kapelusz lepiej.. bingo!

Long John Baldry – Well I Did Lyrics

Someone who loves you so
Well I did
If it never happened to you how could you know? Did you ever have to make a big decision? Well I did (Well I did)
Thinking am I doing wrong or right to hurt that poor little girl? (Yes I did)
Just imagine how she must have felt poor darling
There on her wedding day
I didn’t show up
And I never really had the courage to stay
Her wedding day, picture a beautiful gown
Then a pretty bouquet, that wraps from her hands to the ground
With loving arms, around her, they lead her to the door
Oh she’s never ever gonna kiss him
Never ever gonna see him no more
(Well I did)
(Well I did, Yes I did)
Just imagine how she must have felt, poor darling
There on her wedding day
I didn’t show up
And I never really had the courage to stay
Her wedding day, picture a beautiful gown
Then a pretty bouquet, that wraps from her hands to the ground
With loving arms, around her, they lead her to the door
Oh she’s never ever gonna kiss him
Never ever gonna see him no more
Oh she’s never ever gonna kiss him
Never ever gonna see him no more…
(No No No) Never Never Never Never Never (No No No)
I ain’t never gonna my baby (No No No)
I ain’t never gonna see her face (No No No)
Since the day I up and left her (No No No)
You know I ain’t never gonna see her face no no (No No No)
Never Never Never Never Never… (No No No) (Well I did)
Did you ever have to tell a lie to someone? (oh no)
Did you ever lay awake at night just-a thinking? Well I did (Well I did)
Did you ever have to break a heart in two then throw it away?

Long John Baldry – Lights Of Cincinnati Lyrics

I remember still
And I guess I always will
That winter day I took the westbound flight
As I looked down from the plane
You were standing in the rain
You waved goodbye til’ I was out of sight
And I can see them shining
Through the willows and the pines
The lights of Cincinnati
Oh, so many miles behind
I could build myself a new life
And make it on my own
But the lights of Cincinnati
Will be calling me back home
Sometimes late at night
I watch the firelight
Make pictures of a life that used to be
For a moment I’m back there
In that same old rocking chair
You look across the room and smile at me
And I can see them shining
Through the willows and the pines
The lights of Cincinnati
Oh, so many miles behind
I could build myself a new life
And make it on my own
But the lights of Cincinnati
Will be callin’ me back home
But the lights of Cincinnati
Will be callin’ me back home